Szliśmy do naszego pokoju i powiedziałam mu wszystko.
Była 15.00 i poszliśmy na plażę która była nie daleko.
Było tak jak myślałam wczoraj:,,Chodziliśmy po złocistym piasku".
Gdy nagle...nie znowu?! Pojawili się reporterzy.
Niall szybko złapał mnie za rękę i pobiegliśmy przez plażę.
-Nie pędź tak jesteśmy już daleko- powiedziałam
Ale nie odpowiedział. Chodziliśmy jeszcze długo.
O 18.00 weszliśmy do hotelu i szliśmy do pokoju byłam bardzo zmęczona.
Pooglądaliśmy telewizję i poszliśmy na kolację.
Pierwszy raz próbowałam takiego czegoś jak ,,fabada" czy ,,marisco"(potrawy Hiszpańskie).
Godzinę później wrócilśmy już do hotelu.
Poszłam do łazienki pod prysznic.
Gdy wyszłam z łazienki zaczęłam czytać moją ulubioną książkę ale przerwał mi Niall.
-Jutro mam cały dzień dla Ciebie- powiedział do mnie
-Nie będzie tak jak dzisiaj?- zapytałam
-Nie, nie będzie- powiedział
-To dobrze dobranoc
-Dobranoc- powiedział
****************************Następnego dnia****************************************
Wstałam o 10.00 i poszłam do łazienki. Ubrałam się.
Weszłam na balkon, był piękny widok.
Ale Nialla nigdzie nie było.... dziwne pomyślałam.
Ale zaraz ktoś mnie złapał za ramię.
-Niall gdzie ty byłeś?- zapytłam go.
-Byłem się przejść nie chciałem Cię budzić- powiedział
-No to może teraz pójdziemy gdzieś razem?-zaproponowałam i zaszłam z balkonu
-Ok, to chodź- powiedział z uśmiechem na twarzy
I poszliśmy prosto na rynek.
-Wiesz co jestem trochę głodna- powiedziałam
-No to chodźmy, może do tej co wczoraj co?
-Ok- powiedziałam i poszliśmy
Godzinę później była 13.30
Niall pokazywał mi ciekawe zabytki .
-Który raz ty tu już jesteś- zapytałam się
Nie wiem, może trzeci?- powiedział
-A ty?- zapytał się mnie
-Ja tak naprawdę tu jeszcze nigdy nie byłam- powiedziałam
- No to muszę Tobie wszystko pokazać
Poszliśmy znowu na plażę.
Słońce świeciło bardzo mocno.
Spacerowaliśmy po niej bardzo długo.
Gdy wychodziliśmy spotkaliśmy paparazzi.
Odrzucili mnie do tyłu a sami pchali się do niego.
-Niall!- zawołałam
- Za chwilę przyjdę idź do hotelu
Tak jak mi kazał Niall poszłam do hotelu
Była 15.40 a Nialla jeszcze nie było
Mijały minuty a mnie się zdawało że to godziny
Czy czas stanął w miejscu???
Minęło pół godziny i przyszedł Niall
-Przepraszam- powiedział
-Dobrze że ja nie poszłam do X Factror to by tak za mną ganiali- powiedziałam i się zaśmiałam
Niall też się zaśmiał i powiedział:
-No ale...
Oby dwaj się zaśmialiśmy i żartowaliśmy tak do końca dnia.
piątek, 26 kwietnia 2013
wtorek, 23 kwietnia 2013
Rozdział 10: Początek wakacji- nie do zapomnienia
Dwa tygodnie później obudziłam się o 9.00 i poszłam do łazienki.
Ubrałam się i poszłam robić sobie śniadanie.
Godzinę później wyszłam na zakupy do nowo otwartej galerii handlowej.
Weszłam do mojego ulubionego sklepu gdzie od razu podeszłam do regału z bluzkami.
Kupiłam bluzę i chodziłam po galerii jeszcze jakoś godzinę.
Po wyjściu z galerii szłam do parku się przejść.
Dostałam wtedy SMS:
Przyjdź o 14.30 do tej kawiarni obok parku.
SMS nie był podpisany i przyszedł z nieznanego mi numeru.
Było około godziny 13.30 a ja stałam i patrzyłam się dalej na tego SMS.
Podeszłam w to miejsce gdzie dwa tygodnie temu Niall zaprosił mnie na wakacje i pomyślałam:
Jutro o tej porze będę spacerować z Niallem po złotym plażowym piasku w Hiszpanii...
Minęło pół godziny szłam alejką do kawiarni obok parku.
Gdy przybyłam na miejsce nie było nikogo, usiadłam więc przy stoliku w samym rogu kawiarni i czekałam.
Przez kolejne 10 minut nikt nie przyszedł, więc postanowiłam poczekać jeszcze pięć minut.
Nikt nie przyszedł więc poszłąm.
Wyszłam z kawiarni i zaczepił mnie paparazzi:
-Kiedy pani wyjeżdża na wakacje?-zapytał
-O co panu chodzi?!- odpowiedziałam
-No kiedy pani wyjeżdża do Hiszpanii?- zapytał ponownie
Popatrzyłam na niego i pobiegłam w drugą stronę.
Cały czas pytałam się: Skąd on się to dowiedział?!
Była 15.30 siedziałam na schodach przed moim domem i rozmyślałam.
Dziesięć minut później wstałam i otworzyłam drzwi.
Poszłam na górę i zaczęłam się pakować.
Dwie godziny później byłam już spakowana i zeszłam na dół by zrobić sobie kolacje.
Puściłam telewizję i oglądałam.
Było około godziny 21.30 i zdecydowałam że pójdę już spać, bo o 6.00 muszę być już na lotnisku.
****************************Następnego dnia****************************************
Wstałam o 5.00 i szłam do łazienki. Zjadłam śniadanie i przyjechał po mnie Niall.
-Hej, gotowa?- zapytał się
-Tak możemy iść- odpowiedziałam blondynowi
Weszliśmy do samochodu i jechaliśmy w stronę lotniska
Wtedy się go zapytałam:
-To będą wakacje tylko dla nas, no nie?
- No jasne a jak inaczej?- odpowiedział mi
Dotarliśmy na lotnisko i weszliśmy do samolotu
- Teraz przez całe dwa tygodnie mam czas dla Ciebie...-powiedział Niall
- Ja też całe dwa tygodnie-powiedziałam
Minęły 3 godziny i dotarliśmy do Hiszpanii.
Gdy wyszłam z samolotu zobaczyłam przed samolotem mnóstwo paparazzi.
I wtedy pomyślałam:
Tutaj też? Skąd oni to wiedzą?!
Wtedy Niall mi powiedział:
Idź pod hotel i poczekaj tam na mnie.
Zrobiłam tak jak mi powiedział, poszłam pod hotel i poczekałam.
Czekałam chyba 10 minut aż przyszedł
- Przepraszam że tak długo ale nie chcą mi dać spokoju...
- No przecież wiem.. w Anglii jest tak samo...- powiedziałam
-Jak tak samo?- powiedział
-No wczoraj na przykład taki facet mnie zaczepił i zapytał kiedy jedziemy do Hiszpanii
-Naprawdę? Chodź powiesz mi więcej w hotelu- powiedział i weszliśmy do hotelu.
Ubrałam się i poszłam robić sobie śniadanie.
Godzinę później wyszłam na zakupy do nowo otwartej galerii handlowej.
Weszłam do mojego ulubionego sklepu gdzie od razu podeszłam do regału z bluzkami.
Kupiłam bluzę i chodziłam po galerii jeszcze jakoś godzinę.
Po wyjściu z galerii szłam do parku się przejść.
Dostałam wtedy SMS:
Przyjdź o 14.30 do tej kawiarni obok parku.
SMS nie był podpisany i przyszedł z nieznanego mi numeru.
Było około godziny 13.30 a ja stałam i patrzyłam się dalej na tego SMS.
Podeszłam w to miejsce gdzie dwa tygodnie temu Niall zaprosił mnie na wakacje i pomyślałam:
Jutro o tej porze będę spacerować z Niallem po złotym plażowym piasku w Hiszpanii...
Minęło pół godziny szłam alejką do kawiarni obok parku.
Gdy przybyłam na miejsce nie było nikogo, usiadłam więc przy stoliku w samym rogu kawiarni i czekałam.
Przez kolejne 10 minut nikt nie przyszedł, więc postanowiłam poczekać jeszcze pięć minut.
Nikt nie przyszedł więc poszłąm.
Wyszłam z kawiarni i zaczepił mnie paparazzi:
-Kiedy pani wyjeżdża na wakacje?-zapytał
-O co panu chodzi?!- odpowiedziałam
-No kiedy pani wyjeżdża do Hiszpanii?- zapytał ponownie
Popatrzyłam na niego i pobiegłam w drugą stronę.
Cały czas pytałam się: Skąd on się to dowiedział?!
Była 15.30 siedziałam na schodach przed moim domem i rozmyślałam.
Dziesięć minut później wstałam i otworzyłam drzwi.
Poszłam na górę i zaczęłam się pakować.
Dwie godziny później byłam już spakowana i zeszłam na dół by zrobić sobie kolacje.
Puściłam telewizję i oglądałam.
Było około godziny 21.30 i zdecydowałam że pójdę już spać, bo o 6.00 muszę być już na lotnisku.
****************************Następnego dnia****************************************
Wstałam o 5.00 i szłam do łazienki. Zjadłam śniadanie i przyjechał po mnie Niall.
-Hej, gotowa?- zapytał się
-Tak możemy iść- odpowiedziałam blondynowi
Weszliśmy do samochodu i jechaliśmy w stronę lotniska
Wtedy się go zapytałam:
-To będą wakacje tylko dla nas, no nie?
- No jasne a jak inaczej?- odpowiedział mi
Dotarliśmy na lotnisko i weszliśmy do samolotu
- Teraz przez całe dwa tygodnie mam czas dla Ciebie...-powiedział Niall
- Ja też całe dwa tygodnie-powiedziałam
Minęły 3 godziny i dotarliśmy do Hiszpanii.
Gdy wyszłam z samolotu zobaczyłam przed samolotem mnóstwo paparazzi.
I wtedy pomyślałam:
Tutaj też? Skąd oni to wiedzą?!
Wtedy Niall mi powiedział:
Idź pod hotel i poczekaj tam na mnie.
Zrobiłam tak jak mi powiedział, poszłam pod hotel i poczekałam.
Czekałam chyba 10 minut aż przyszedł
- Przepraszam że tak długo ale nie chcą mi dać spokoju...
- No przecież wiem.. w Anglii jest tak samo...- powiedziałam
-Jak tak samo?- powiedział
-No wczoraj na przykład taki facet mnie zaczepił i zapytał kiedy jedziemy do Hiszpanii
-Naprawdę? Chodź powiesz mi więcej w hotelu- powiedział i weszliśmy do hotelu.
wtorek, 9 kwietnia 2013
Rozdział 9 "Wszystkiego Najlepszego!"
-Czy chciałabyś zostac moją dziewczyną?-zapytał
-Niall...ja nie chcę byc twoją dziewczyną.-powiedziałam -Ja mogę w każdym momencie umrzeć.Nin\c wam nie mówiłam bo nie chciałam was martwic.Ja mam raka.-powiedziałam a łza spłynęła mi po policzku.
-Co?przecież to niemożliwe!Okłamywałaś nas?-zapytał
-Ja naprawdę, myślałam że się wyleczę.
-Dam radę.We dwoje damy radę.-powiedział i mnie przytulił Od razu zrobiło mi się lżej na sercu.Wybaczył mi moje kłamstwo.-możemy już wracać -zapytałam
-Jasne.-powiedział i wyszliśmy z koła.Po paru minutach byliśmy na sali.Usiadłam przy stole.Po chwili dosiadł się do mnie Louis.-Gdzie byłaś/długo was nie było.-powiedział z troską
-Na spacerze.-powiedziałam smutnym głosem.
-Hej, wszystko w porządku?
-Jasne.-powiedziałam i uśmiechnęłam się.
-Zatańczysz?-zapytał
-tak.-odpowiedziałam i tuż po chwili byliśmy na parkiecie.Zaczęliśmy tańczyć gdy zaczęła lecieć spokojna muzyka.-chyba powinieneś ten kawałek zatańczyć z żoną.-powiedziałam pół szeptem,-Nie spokojnie.Ona też tańczy z Harrym.-powiedział Tomlinson i popatrzył mi głęboko w oczy.
*****************************Następnego dnia**********************************
Wstałam jak zawsze o 9.Poszłam do łazienki.Ubrałam się i poszłam do kuchni.Aha zapomniałam powiedzieć że spałam u Nialla.Wyszłam z pokoju i skierowałam się w kierunku kuchni.Zaparzyłam kawę.Po chwili do środka weszła Perrie.-Hej.-przywitała mnie blondynka
-Hejka-odpowiedziałam i podałam jej kawę.
-Dziś idę na zakupy z Jade, może pójdziesz z nami?-zapytała, gdy usiadłyśmy przy stole.
-jasne.-powiedziałam i w tym czasie zadzwonił dzwonek.Jade.
-to co idziemy?-zapytał a my przytakłyśmy głową.Wróciłyśmy o 18.W domu było ciemno.Myślałam że chłopcy będą w domu i dziewczyny.Oświeciłam światło.W domu naprawdę nikogo nie było.-Gdzie oni sie podziali?-zapytałam
-Nie wiem.Zayn mi powiedział żebyś się ładnie ubrała.-powiedziała blondynka zrobiłam zaskoczoną minę ale poszłam do pokoju.A Perrie do Zayna.Po 15 minutach byłam ubrana w to poszłam do Perrie.
Na sobie miała to.-ładnie wyglądasz -powiedziałam
-dzięki ty też.Chodź nie mamy czasu.-powiedziała i wyszłyśmy z domu.Pod domem stała czarna limuzyna.Usiadłyśmy do samochodu i ruszyłyśmy.Po kilkunastu minutach auto zatrzymało się pod jakimś klubem.-po co tu przyjechaliśmy???-zapytałam
-zaraz sie dowiesz.-powiedziała tajemniczo
żywej duszy.-I po co mnie tu przyprowadziłaś?-zapytałam
-Już mówiłam że zaraz się dowiesz. Po chwili światło się zapaliło a z dołu zawołano:
-Wszystkiego najlepszego!!
Szybko podbiegłam do barierki.Po chwili podeszła do mnie Perrie.-I jak?-zapytała
-zaskoczona.-powiedziałam właśnie w tej chwili najbardziej brakowało mi mamy.Rodziców, dlaczego nie ma jej teraz ze mną? Przez inne dni nie odczuwałam tej samotności.nagle poczułam jak ktoś złapał mnie ramieniem.Niall.Mocno mnie przytulił, właśnie tego teraz potrzebowałam.To on zawsze mnie uspokajał. 5 godzin później poszłam do domu.
****************************Następnego dnia**************************************** Wstałam około godziny 9.30, i ubrałam się. Poszłam na spacer bo była ładna pogoda..Dziś obudził mnie SMS ale nie odebrałam go bo postanowiłam jeszcze spać.
W paku zobaczyłam Nialla i widać było że miał dobry humor i trzymał coś....... tylko co?
-Hej- powiedział
-Cześć- odpowiedziałam mu
-Nie odpisałaś na SMS- powiedział i usiadł na ławce
-Wiem zapomniałam byłam jeszcze zaspana...... co masz?- zapytałam
-Myślałem że masz ochotę na wyjazd- powiedział
-Gdzie?! Kiedy?!- powiedziałam zaskoczona
-Za dwa tygodnie do Hiszpanii no chyba że nie chcesz...-powiedział
-Muszę się jeszcze zastanowić- powiedziałam
-Jak się zdecydujesz odpisz mi- powiedział
- Musze iść pa- powiedziałam i poszłam
Byłam w drodze do domu odczytałam SMS którego wysłał mi Niall:
Hej co ty na to żebyśmy pojechali razem na wakacje? Była 12.40 a ja dalej rozmyślałam Tak? czy
Nie? Ale ja wcale nie umiem Hiszpańskiego... nie wiem
Godzinę później zdecydowałam się: Tak pojadę razem z Niallem na wakacje!
Odpisałam: Niall pojadę do Hiszpanii. Pomyślałam wtedy że byłoby fajnie . Trzy minuty później
zadzwoniła Perrie.
- Hej- powiedziała do mnie
- Hej- odpowiedziałam
- Spotkamy się dzisiaj?- zapytała
- Jasne będę u ciebie za 10 minut- odpowiedziałąm i wyszłam z domu. W drodze do domu Perrie
dostałam SMS od Nialla: No to Super bo wiesz, to ma być dla Ciebie prezent :)
Od razu mu odpisałam: Dzięki, jesteś super!
Dziesięć minut później byłam już w domu Perrie.
- Wiesz co, dzisiaj spotkałam Nialla w parku- powiedziałam
- No, i co?- powiedziała Perrie
- Za dwa tygodnie jedziemy razem do Hiszpanii....
-Niall...ja nie chcę byc twoją dziewczyną.-powiedziałam -Ja mogę w każdym momencie umrzeć.Nin\c wam nie mówiłam bo nie chciałam was martwic.Ja mam raka.-powiedziałam a łza spłynęła mi po policzku.
-Co?przecież to niemożliwe!Okłamywałaś nas?-zapytał
-Ja naprawdę, myślałam że się wyleczę.
-Dam radę.We dwoje damy radę.-powiedział i mnie przytulił Od razu zrobiło mi się lżej na sercu.Wybaczył mi moje kłamstwo.-możemy już wracać -zapytałam
-Jasne.-powiedział i wyszliśmy z koła.Po paru minutach byliśmy na sali.Usiadłam przy stole.Po chwili dosiadł się do mnie Louis.-Gdzie byłaś/długo was nie było.-powiedział z troską
-Na spacerze.-powiedziałam smutnym głosem.
-Hej, wszystko w porządku?
-Jasne.-powiedziałam i uśmiechnęłam się.
-Zatańczysz?-zapytał
-tak.-odpowiedziałam i tuż po chwili byliśmy na parkiecie.Zaczęliśmy tańczyć gdy zaczęła lecieć spokojna muzyka.-chyba powinieneś ten kawałek zatańczyć z żoną.-powiedziałam pół szeptem,-Nie spokojnie.Ona też tańczy z Harrym.-powiedział Tomlinson i popatrzył mi głęboko w oczy.
*****************************Następnego dnia**********************************
Wstałam jak zawsze o 9.Poszłam do łazienki.Ubrałam się i poszłam do kuchni.Aha zapomniałam powiedzieć że spałam u Nialla.Wyszłam z pokoju i skierowałam się w kierunku kuchni.Zaparzyłam kawę.Po chwili do środka weszła Perrie.-Hej.-przywitała mnie blondynka
-Hejka-odpowiedziałam i podałam jej kawę.
-Dziś idę na zakupy z Jade, może pójdziesz z nami?-zapytała, gdy usiadłyśmy przy stole.
-jasne.-powiedziałam i w tym czasie zadzwonił dzwonek.Jade.
-to co idziemy?-zapytał a my przytakłyśmy głową.Wróciłyśmy o 18.W domu było ciemno.Myślałam że chłopcy będą w domu i dziewczyny.Oświeciłam światło.W domu naprawdę nikogo nie było.-Gdzie oni sie podziali?-zapytałam
-Nie wiem.Zayn mi powiedział żebyś się ładnie ubrała.-powiedziała blondynka zrobiłam zaskoczoną minę ale poszłam do pokoju.A Perrie do Zayna.Po 15 minutach byłam ubrana w to poszłam do Perrie.
Na sobie miała to.-ładnie wyglądasz -powiedziałam
-dzięki ty też.Chodź nie mamy czasu.-powiedziała i wyszłyśmy z domu.Pod domem stała czarna limuzyna.Usiadłyśmy do samochodu i ruszyłyśmy.Po kilkunastu minutach auto zatrzymało się pod jakimś klubem.-po co tu przyjechaliśmy???-zapytałam
-zaraz sie dowiesz.-powiedziała tajemniczo
żywej duszy.-I po co mnie tu przyprowadziłaś?-zapytałam
-Już mówiłam że zaraz się dowiesz. Po chwili światło się zapaliło a z dołu zawołano:
-Wszystkiego najlepszego!!
Szybko podbiegłam do barierki.Po chwili podeszła do mnie Perrie.-I jak?-zapytała
-zaskoczona.-powiedziałam właśnie w tej chwili najbardziej brakowało mi mamy.Rodziców, dlaczego nie ma jej teraz ze mną? Przez inne dni nie odczuwałam tej samotności.nagle poczułam jak ktoś złapał mnie ramieniem.Niall.Mocno mnie przytulił, właśnie tego teraz potrzebowałam.To on zawsze mnie uspokajał. 5 godzin później poszłam do domu.
****************************Następnego dnia**************************************** Wstałam około godziny 9.30, i ubrałam się. Poszłam na spacer bo była ładna pogoda..Dziś obudził mnie SMS ale nie odebrałam go bo postanowiłam jeszcze spać.
W paku zobaczyłam Nialla i widać było że miał dobry humor i trzymał coś....... tylko co?
-Hej- powiedział
-Cześć- odpowiedziałam mu
-Nie odpisałaś na SMS- powiedział i usiadł na ławce
-Wiem zapomniałam byłam jeszcze zaspana...... co masz?- zapytałam
-Myślałem że masz ochotę na wyjazd- powiedział
-Gdzie?! Kiedy?!- powiedziałam zaskoczona
-Za dwa tygodnie do Hiszpanii no chyba że nie chcesz...-powiedział
-Muszę się jeszcze zastanowić- powiedziałam
-Jak się zdecydujesz odpisz mi- powiedział
- Musze iść pa- powiedziałam i poszłam
Byłam w drodze do domu odczytałam SMS którego wysłał mi Niall:
Hej co ty na to żebyśmy pojechali razem na wakacje? Była 12.40 a ja dalej rozmyślałam Tak? czy
Nie? Ale ja wcale nie umiem Hiszpańskiego... nie wiem
Godzinę później zdecydowałam się: Tak pojadę razem z Niallem na wakacje!
Odpisałam: Niall pojadę do Hiszpanii. Pomyślałam wtedy że byłoby fajnie . Trzy minuty później
zadzwoniła Perrie.
- Hej- powiedziała do mnie
- Hej- odpowiedziałam
- Spotkamy się dzisiaj?- zapytała
- Jasne będę u ciebie za 10 minut- odpowiedziałąm i wyszłam z domu. W drodze do domu Perrie
dostałam SMS od Nialla: No to Super bo wiesz, to ma być dla Ciebie prezent :)
Od razu mu odpisałam: Dzięki, jesteś super!
Dziesięć minut później byłam już w domu Perrie.
- Wiesz co, dzisiaj spotkałam Nialla w parku- powiedziałam
- No, i co?- powiedziała Perrie
- Za dwa tygodnie jedziemy razem do Hiszpanii....
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)