-Czy chciałabyś zostac moją dziewczyną?-zapytał
-Niall...ja nie chcę byc twoją dziewczyną.-powiedziałam -Ja mogę w każdym momencie umrzeć.Nin\c wam nie mówiłam bo nie chciałam was martwic.Ja mam raka.-powiedziałam a łza spłynęła mi po policzku.
-Co?przecież to niemożliwe!Okłamywałaś nas?-zapytał
-Ja naprawdę, myślałam że się wyleczę.
-Dam radę.We dwoje damy radę.-powiedział i mnie przytulił Od razu zrobiło mi się lżej na sercu.Wybaczył mi moje kłamstwo.-możemy już wracać -zapytałam
-Jasne.-powiedział i wyszliśmy z koła.Po paru minutach byliśmy na sali.Usiadłam przy stole.Po chwili dosiadł się do mnie Louis.-Gdzie byłaś/długo was nie było.-powiedział z troską
-Na spacerze.-powiedziałam smutnym głosem.
-Hej, wszystko w porządku?
-Jasne.-powiedziałam i uśmiechnęłam się.
-Zatańczysz?-zapytał
-tak.-odpowiedziałam i tuż po chwili byliśmy na parkiecie.Zaczęliśmy tańczyć gdy zaczęła lecieć spokojna muzyka.-chyba powinieneś ten kawałek zatańczyć z żoną.-powiedziałam pół szeptem,-Nie spokojnie.Ona też tańczy z Harrym.-powiedział Tomlinson i popatrzył mi głęboko w oczy.
*****************************Następnego dnia**********************************
Wstałam jak zawsze o 9.Poszłam do łazienki.Ubrałam się i poszłam do kuchni.Aha zapomniałam powiedzieć że spałam u Nialla.Wyszłam z pokoju i skierowałam się w kierunku kuchni.Zaparzyłam kawę.Po chwili do środka weszła Perrie.-Hej.-przywitała mnie blondynka
-Hejka-odpowiedziałam i podałam jej kawę.
-Dziś idę na zakupy z Jade, może pójdziesz z nami?-zapytała, gdy usiadłyśmy przy stole.
-jasne.-powiedziałam i w tym czasie zadzwonił dzwonek.Jade.
-to co idziemy?-zapytał a my przytakłyśmy głową.Wróciłyśmy o 18.W domu było ciemno.Myślałam że chłopcy będą w domu i dziewczyny.Oświeciłam światło.W domu naprawdę nikogo nie było.-Gdzie oni sie podziali?-zapytałam
-Nie wiem.Zayn mi powiedział żebyś się ładnie ubrała.-powiedziała blondynka zrobiłam zaskoczoną minę ale poszłam do pokoju.A Perrie do Zayna.Po 15 minutach byłam ubrana w to poszłam do Perrie.
Na sobie miała to.-ładnie wyglądasz -powiedziałam
-dzięki ty też.Chodź nie mamy czasu.-powiedziała i wyszłyśmy z domu.Pod domem stała czarna limuzyna.Usiadłyśmy do samochodu i ruszyłyśmy.Po kilkunastu minutach auto zatrzymało się pod jakimś klubem.-po co tu przyjechaliśmy???-zapytałam
-zaraz sie dowiesz.-powiedziała tajemniczo
żywej duszy.-I po co mnie tu przyprowadziłaś?-zapytałam
-Już mówiłam że zaraz się dowiesz. Po chwili światło się zapaliło a z dołu zawołano:
-Wszystkiego najlepszego!!
Szybko podbiegłam do barierki.Po chwili podeszła do mnie Perrie.-I jak?-zapytała
-zaskoczona.-powiedziałam właśnie w tej chwili najbardziej brakowało mi mamy.Rodziców, dlaczego nie ma jej teraz ze mną? Przez inne dni nie odczuwałam tej samotności.nagle poczułam jak ktoś złapał mnie ramieniem.Niall.Mocno mnie przytulił, właśnie tego teraz potrzebowałam.To on zawsze mnie uspokajał. 5 godzin później poszłam do domu.
****************************Następnego dnia**************************************** Wstałam około godziny 9.30, i ubrałam się. Poszłam na spacer bo była ładna pogoda..Dziś obudził mnie SMS ale nie odebrałam go bo postanowiłam jeszcze spać.
W paku zobaczyłam Nialla i widać było że miał dobry humor i trzymał coś....... tylko co?
-Hej- powiedział
-Cześć- odpowiedziałam mu
-Nie odpisałaś na SMS- powiedział i usiadł na ławce
-Wiem zapomniałam byłam jeszcze zaspana...... co masz?- zapytałam
-Myślałem że masz ochotę na wyjazd- powiedział
-Gdzie?! Kiedy?!- powiedziałam zaskoczona
-Za dwa tygodnie do Hiszpanii no chyba że nie chcesz...-powiedział
-Muszę się jeszcze zastanowić- powiedziałam
-Jak się zdecydujesz odpisz mi- powiedział
- Musze iść pa- powiedziałam i poszłam
Byłam w drodze do domu odczytałam SMS którego wysłał mi Niall:
Hej co ty na to żebyśmy pojechali razem na wakacje? Była 12.40 a ja dalej rozmyślałam Tak? czy
Nie? Ale ja wcale nie umiem Hiszpańskiego... nie wiem
Godzinę później zdecydowałam się: Tak pojadę razem z Niallem na wakacje!
Odpisałam: Niall pojadę do Hiszpanii. Pomyślałam wtedy że byłoby fajnie . Trzy minuty później
zadzwoniła Perrie.
- Hej- powiedziała do mnie
- Hej- odpowiedziałam
- Spotkamy się dzisiaj?- zapytała
- Jasne będę u ciebie za 10 minut- odpowiedziałąm i wyszłam z domu. W drodze do domu Perrie
dostałam SMS od Nialla: No to Super bo wiesz, to ma być dla Ciebie prezent :)
Od razu mu odpisałam: Dzięki, jesteś super!
Dziesięć minut później byłam już w domu Perrie.
- Wiesz co, dzisiaj spotkałam Nialla w parku- powiedziałam
- No, i co?- powiedziała Perrie
- Za dwa tygodnie jedziemy razem do Hiszpanii....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz