Rano obudziłam się w pokoju Harrego.Weszłam do kuchni śniadanie przygotowywali Louis i Elenaor.-Już wstałaś?-zapytała
-Tak.Pójdę się przejść.-powiedziałam i skierowałam się do drzwi.-Tylko wróć szybko śniadanie czeka.-powiedział Louis
-Jasne.
Szłam przez park.Myślałam o Niallu.Nie wiem co to niego czuję czy miłość czy to tylko zwykła przyjaźń.Jest przystojny, miły,cierpliwy ale on na mnie nawet nie zwraca uwagi.Jestem dla niego nikim.-Camila!-zawołała mnie...no właśnie kto?
-Możemy porozmawiać?-zapytała Perrie.
-Tak, oczywiście o co chodzi?
-Może chciałabyś przyjść dziś na obiad?-zapytała blondynka.
-Jasne.A gdzie?
-W restauracji .
-Chodź już śniadanie gotowe.-powiedziała i pociągnęła mnie za rękę.Po chwili byłyśmy w domu.Wszyscy jedli śniadanie.Szybko dołączyłyśmy do reszty.Po śniadaniu poszłam z dziewczynami do domu.O 15 poszłam na umówione miejsce.Usiadłam przy stoliku a po krótkiej chwili do stolika dołączyły 4 dziewczyny:
Perrie, Jade, Jesy, Leigh -Anne.
-hej. -przywitałam je.
-Cześć.
-Hej.-przywitały mnie i usiadłyśmy do stolika.Nagle do restauracji wszedł Niall i jakąś dziewczyna.-On z nią chodzi-zapytałam Perrie
-Nie wiem pierwszy raz ich razem widzę.Nawet jej nie znam, to pewnie jakaś fanka.
-Na pewno.-powiedziałam i posmutniałam.
-co ci?Dlaczego jesteś smutna?-zapytała Jade.
-Nic..tylko...
-Kochasz go?-zapytała blondynka
-Nie..to znaczy nie wiem.-przyznałam i po chwili zadzwonił telefon.-Tak?-zapytałam
-Możemy się spotkać?-zapytał lekarz
-teraz?-zapytałam
-Tak to ważne.Dostałem wyniki od pani.
-Już do pana jadę. -powiedziałam i wyszłam z budynku. szybko zamówiłam taksówkę.Po paru minutach byłam w gabinecie doktora.-Czy coś mi dolega?To jest pewne że mam raka?
-Tak ale jeśli będzie pani się leczyć nic pani nie będzie.-powiedział dając mi wyniki.
-Dziękuję-powiedziałam i wzięłam wyniki.
-To wszystko.
-Jeszcze raz dziękuję.-powiedziałam i wyszłam.
Weszłam do mieszkania,-Już jestem!-krzyknęłam i poszłam do siebie.Położyłam się na łóżku.Chciałam odpłynąć zastanowić się i porozmawiać z Danielle.Przytuliłam się do poduszki i odpłynęłam.-Byłem w szpitalu.-powiedział Louis -Jutro idziesz na operację.-dodał
tak się cieszyłam.z chęcią następnego dnia poszłam z nim do szpitala. -Powodzenia.
-Dzięki. Po kilkunastu godzinach przyszedł lekarz.-Udało się?-zapytał z nadzieją Harry
-Przykro mi ale ona...-nie dokończył tylko spuścił głowę.wszyscy zaczęli płakać.-Camila? już wróciłaś?-przerwała mi ten smutny sen Emma.
-Tak?-zapytałam
-chciałaś z nami porozmawiać.Coś się stało?
-Nie tylko wypisuję się ze szkoły i wyprowadzam się.-powiedziałam
-dlaczego?-zapytała Vicki
-Później wam powiem.Musze teraz iść do Danielle.
-Jasne.Idź.-powiedziała Emma.
Wszystko powiedziałam Danielle.Wypisałam się ze szkoły.Dziś jadę jeszcze do mojego domu.Spakowałam już moje rzeczy i wyszlam z mieszkania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz