wtorek, 23 kwietnia 2013

Rozdział 10: Początek wakacji- nie do zapomnienia

Dwa tygodnie później obudziłam się o 9.00 i poszłam do łazienki.
Ubrałam się i poszłam robić sobie śniadanie.
Godzinę później wyszłam na zakupy do nowo otwartej galerii handlowej.
Weszłam do mojego ulubionego sklepu gdzie od razu podeszłam do regału z bluzkami.
Kupiłam bluzę i chodziłam po galerii jeszcze jakoś godzinę.
Po wyjściu z galerii szłam do parku się przejść.
Dostałam wtedy SMS:
Przyjdź o 14.30 do tej kawiarni obok parku.
SMS nie był podpisany i przyszedł z nieznanego mi numeru.
Było około godziny 13.30 a ja stałam i patrzyłam się dalej na tego SMS.
Podeszłam w to miejsce gdzie dwa tygodnie temu Niall zaprosił mnie na wakacje i pomyślałam:
Jutro o tej porze będę spacerować z Niallem po złotym plażowym piasku w Hiszpanii...
Minęło pół godziny szłam alejką do kawiarni obok parku.
Gdy przybyłam na miejsce nie było nikogo, usiadłam więc przy stoliku w samym rogu kawiarni i czekałam.
Przez kolejne 10 minut nikt nie przyszedł, więc postanowiłam poczekać jeszcze pięć minut.
Nikt nie przyszedł więc poszłąm.
Wyszłam z kawiarni i zaczepił mnie paparazzi:
-Kiedy pani wyjeżdża na wakacje?-zapytał
-O co panu chodzi?!- odpowiedziałam
-No kiedy pani wyjeżdża do Hiszpanii?- zapytał ponownie
Popatrzyłam na niego i pobiegłam w drugą stronę.
Cały czas pytałam się: Skąd on się to dowiedział?!
Była 15.30 siedziałam na schodach przed moim domem i rozmyślałam.
Dziesięć minut później wstałam i otworzyłam drzwi.
Poszłam na górę i zaczęłam się pakować.
Dwie godziny później byłam już spakowana i zeszłam na dół by zrobić sobie kolacje.
Puściłam telewizję i oglądałam.
Było około godziny 21.30 i zdecydowałam że pójdę już spać, bo o 6.00 muszę być już na lotnisku.
****************************Następnego dnia****************************************
Wstałam o 5.00 i szłam do łazienki. Zjadłam śniadanie i przyjechał po mnie Niall.
-Hej, gotowa?- zapytał się
-Tak możemy iść- odpowiedziałam blondynowi
Weszliśmy do samochodu i jechaliśmy w stronę lotniska
Wtedy się go zapytałam:
-To będą wakacje tylko dla nas, no nie?
- No jasne a jak inaczej?- odpowiedział mi
Dotarliśmy na lotnisko i weszliśmy do samolotu
- Teraz przez całe dwa tygodnie mam czas dla Ciebie...-powiedział  Niall
- Ja też całe dwa tygodnie-powiedziałam
Minęły 3 godziny i dotarliśmy do Hiszpanii.
Gdy wyszłam z samolotu zobaczyłam przed samolotem mnóstwo paparazzi.
I wtedy pomyślałam:
Tutaj też? Skąd oni to wiedzą?!
Wtedy Niall mi powiedział:
Idź pod hotel i poczekaj tam na mnie.
Zrobiłam tak jak mi powiedział, poszłam pod hotel i poczekałam.
Czekałam chyba 10 minut aż przyszedł
- Przepraszam że tak długo ale nie chcą mi dać spokoju...
- No przecież wiem.. w Anglii jest tak samo...- powiedziałam
-Jak tak samo?- powiedział
-No wczoraj na przykład taki facet mnie zaczepił i zapytał kiedy jedziemy do Hiszpanii
-Naprawdę? Chodź powiesz mi więcej w hotelu- powiedział i weszliśmy do hotelu.

1 komentarz: