Wyszłam. To nie mogła być prawda!
Do samochodu szłam w milczeniu. Nie miałam ochoty cokolwiek mówić
-No to co, mam przyjść na 18.00?- powiedział Niall
-Tak, możesz- powiedziałam
-Co ty na to że na ferie zimowe pojedziemy do Włoch?- powiedział
-Wiesz co? Ja tak naprawdę jeszcze nigdy nie byłam w Irlandii...
-Co! No to zmieniamy plany, na ferie do Irlandii, ok?
-Mnie tam wszystko jedno- powiedziałam
-Dobra przyjadę o 18.00
-Ok- wyszłam z samochodu i poszłam do domu
Nie wiedziałam czy powiedzieć Niallowi.
**************************Godzinę później******************************************
Postanowiłam zaszaleć na zakupach.
Szłam najpierw do restauracji, była 13.10.
Pół godziny później zapłaciłam i wyszłam.
Szłam do mojego ulubionego sklepu z ciuchami.
Spotkałam w nim Isabel. Podeszła do mnie.
-Hej- przywitała mnie
-Cześć- odpowiedziałam jej
-Evelin mówiła mi, wszystko dobrze?- zapytała
-Tak, tylko...
-Co się stało?
-Ja jestem w ciąży...... w drugim miesiącu
-Co?! Chodź mieszkam niedaleko napijemy się kawy...
-Ok, to chodźmy
Wyszłyśmy ze sklepu i szłyśmy w kierunku domu Isabel.
Przechodziłyśmy obok tego miejsca....rozpłakałam się
Łzy leciały mi po policzku bardzo szybko...
-Dlaczego tak płaczesz?- powiedziała Isabel
-Powiem Ci wszystko w domu...- powiedziałam to lekkim, drżącym, głosem
Dotarłyśmy na miejsce.
-Mów co się stało?- powiedziała
-No, wczoraj jak poszłyście byłam jeszcze na London Eye, szłam odprowadzić Nialla, no i wtedy...- powiedziałam zapłakana z drżącym głosem
-Rozumiem, a masz zamiar powiedzieć Niallowi...
-O ciąży?! Ja sama nie wiem co o tym myśleć, a on!- krzyknęłam
Była 16.30 wyszłam z domu Isabel.
Doszłam, była 17.00 więc jeszcze trochę posprzątałam.
Gdy szłam wyrzucić śmieci znalazłam ulotkę
,,Od 11 grudnia wakacje w Polsce......"
Pomyślałam że to niezły pomysł, w końcu chciałam też gdzieś wyjechać...
Wsadziłam ulotkę do kieszeni i popatrzyłam w stronę ulicy.
Na ulicy zobaczyłam Nialla idącego na chodniku z...z jakąś dziewczyną!!!
I to nie była byle jaka dziewczyna... To była Evelin!
Weszłam do do domu i postanowiłam obserwować ich zza okna.
Nie mogłam uwierzyć! To nie mogła być prawda....
Najwidoczniej się żegnali....Nie! Pocałował ją....
Niall szedł w kierunku mojego domu więc odsunęłam się od okna.
Nie miałam zamiaru mówić mu o tym że go widziałam.
Chciałam zachowywać się "normalnie".
-Hej- powiedziałam
-Cześć- powiedział i wszedł
-Masz jakieś plany?
-No, myślałem że byliśmy na London Eye to teraz pójdziemy na Tower of London...
-Jasne, możemy iść...
Powiedziałam ubrałam się i poszliśmy.
-Ok, jak tam chcesz....-powiedział
Weszliśmy do zamku.
Byliśmy tam zaledwie dwie godziny i wracaliśmy do domu.
-Niall, ja muszę ci coś powiedzieć...- powiedziałam
-Tak? -powiedział
-Jednak powiem ci w domu....- powiedziałam
-Wiesz co, chciałbym kiedyś być szczęśliwy z Tobą....
Doszliśmy do domu. Weszliśmy włączyliśmy telewizję .
-Mówiłeś, że chciałbyś być kiedyś ze mną szczęśliwy...a chciałbyś mieć dzieci?
-Tak, bardzo...
-To ja muszę ci coś powiedzieć, ja jestem..... w ciąży.....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz