Dziesięć minut siedzieliśmy bez słowa. Widać nie wiedział co powiedzieć.
-Ale....jak?- powiedział wreszcie
-Ja myślę że to było wtedy... po twoich urodzinach- powiedziałam
-Teraz ja muszę Ci coś powiedzieć- powiedział Niall
-Co? O co chodzi?- powiedziałam trochę ze strachem w głosie.
Czyżby chciały mi powiedzieć o tym co widziałam przed oknem?
-No bo jeszcze przed X Factor byłem z Evelin....I ona cały czas mi to wypomina...
-No, ale co? Jest zazdrosna?
-Najwidoczniej tak, i ona słyszała o tym że my jesteśmy razem... A gdy mnie ujrzała parę dni temu...
-Wiem o co ci chodzi, to koniec?- zapytałam ze strachem w głosie- I jeszcze ona! moja najlepsza przyjaciółka moja BFF z czasów szkolnych!
-Naprawdę, do puki na tu mieszka to wszystko nie ma sensu...
-No to koniec?- powiedziałam
Nie powiedział nic. Siedział po prostu i patrzył na mnie.
-Nie umiem tego powiedzieć... tak to chyba koniec Cześć- powiedział
Wstał pocałował mnie w policzek i znowu powiedział
-Pamiętaj, Kocham Cię
-Ja ciebie też- powiedziałam ze łzami w oczach
-Camila, nie martw się to jeszcze nie koniec to tylko parę dni...Aż jej się to znudzi...
Uśmiechnął się i wyszedł.
Po prostu musiałam płakać...Nie umiałam się powstrzymać...
************************Dwie godziny później***************************************
Była 20.00 i ktoś zapukał do drzwi.....nie spodziewałam się nikogo
-Kto tam- zapytałam i podeszłam do drzwi.
Nie odpowiedział. Popatrzyłam przez okno obok drzwi. Stał tam Harry.
Otworzyłam.
-Hej- powiedziałam
-Cześć- odpowiedział i wszedł do środka.
Postanowiłam nie dawać znać ze płakałam, ale chyba już coś wiedział.
- Jak tam? - zapytał mnie z uśmiechem na twarzy.- Jesteś spakowana?
- Ale na co? W ogóle po co ci ta torba?
- Nie mówił ci nic nasz kochany blondyn? Za chwile mamy lot do LA!
Myślałam że to co przed chwilę usłyszałam to nieprawda, ale się myliłam.
-No, masz pół godziny- powiedział Harry
-Co! Mogłeś zadzwonić! Nawet nie mam nowych ciuchów!
-Na pewno tam coś masz, zaczekam na Ciebie
Minęło pół godzinny, byłam gotowa do wyjścia.
-A na ile w ogóle jedziemy?- zapytałam
-Na tydzień- powiedział Harry po czym wyszliśmy z domu
-Po 21.00 są jeszcze loty?- zapytałam
-No jasne, cały czas
Pięć minut później przyjechała taksówka. Weszliśmy. Piętnaście minut później dotarliśmy na miejsce.
-Ile dziewczyn!- powiedziałam- Harry one tu są z Twojego powodu!
-Przestań.... Na pewno nie.....
Wyszliśmy z samochodu, i tłum fanek rzucił się na nas.
Stała tam również Evelin. Podeszła do mnie w czasie gdy Harry rozdawał autografy.
-Hej Camila!- powiedziała swoim słodkim głosem
-Czego chcesz! Nie odzywaj się do mnie!- wrzasnęłam
-Co? Powiedział ci tak?!- powiedziała już nie słodkim głosem ale tak, jakby chciała wrzeszczeć na cały głos.
-Po prostu odwal się! Nie chcę Cię znać!- powiedziałam jej to i odeszłam.
Harry skończył rozdawać autografy i weszliśmy do samolotu.
*******************************Dwie godziny później********************************
Była 1.00 angielskiego czasu kiedy przylecieliśmy do LA.
Byliśmy w drodze do hotelu.
Zastanawiałam się dlaczego Evelin jest taka wstrętna,
czy to może przez to że zabrałam jej Nialla?
Nie miałam zielonego pojęcia.
Weszliśmy do hotelu, i była akurat godzina 13.30 czasu amerykańskiego.
Kiedy rozpakowaliśmy się wyszliśmy się przejść.
Przeszliśmy obok dużego domu. Właściciele siedzieli w ogrodzie. Zobaczyłam tam znajomą mi osobę. Jak się nie mylę to tam siedzi Laura! Podeszłam do płotu.
-Co ty robisz?- powiedział
Zadzwoniłam. Po chwili przyszła pod bramę dziewczyna 2 lata starsza ode mnie.
-Dzień Dobry...Zaraz... Camilla to ty?- zapytała dziewczyna. Widać na 100% była to Laura.
-Tak, to ja. Nie mieszkasz już w Londynie?- zapytałam
-Nie, już prawie od roku...A jak układa Ci się z Niallem?- zapytała mnie- Słyszałam że w Paryżu przeżyliście słodkie chwile...
-Och, żeby jeszcze się tak samo układało jak było w Paryżu. Po prostu zostałam oszukana i to jeszcze przez moją BFF.
___________________________________________________________________________________
I jak? Podoba się? Proszę komentujcie w ten sposób motywujecie mnie do dalszej twórczości i pisania tego bloga! Bo się naprawdę zastanawiam czy ma to jeszcze jakiś sens...
Będę teraz trochę rzadziej pisać posty, bo jak sami wiecie koniec roku...
Jeszcze raz proszę, piszcie w komentarzach czy mam dalej pisać bloga...
~~Paula
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz