piątek, 14 czerwca 2013

Rozdział 23: To jest coś więcej niż przyjaźń...

Kiedy po paru godzinach umówiłam się z Laurą jutro o 15.00 na kawę poszłam z Harrym do restauracji. Naprawdę, brakowało mi tej małej kawiarenki w parku.
-Jak myślisz, cz między mną a Niallem jeszcze coś będzie?- zapytałam Harrego i położyłam moją dłoń na swój policzek podpierając się łokciem.
-Nie wiem, może dopóki się nie wyprowadzi...Nie mam pojęcia..-powiedział
Minęło dziesięć minut i wyszliśmy z restauracji kierując się drogami LA w kierunku hotelu.
-Może jutro do Hollywood? - powiedział Harry kiedy przyszliśmy do hotelu.
-Jasne- powiedziałam lekkim bez interesującym głosem
-Cały czas myślisz o Niallu?- zapytał Harry przekonywującym tonem
-Po prostu, muszę nie umiem inaczej-  powiedziałam
Na chwilę zapadła cisza. Była godzina 22.00.
-Dobra, ja już idę spać- powiedziałam i położyłam się do łóżka.
-Dobranoc- powiedział Harry włączając telewizję.
Napisałam jeszcze w moim pamiętniku:
LA jest cudowne. Jutro jadę do Hollywood.
Już spotkałam nawet moją przyjaciółkę z dawnych lat.
Dziesięć minut później położyłam się spać.

****************************Następnego dnia***************************************

Dzisiaj wstałam o 9.00. Nie umiałam doczekać się dzisiejszego dnia.
-Hej- powiedział Harry który wychodził z łazienki.
-Hej- powiedziałam wstając z łóżka.
-Gotowa na dzisiaj- powiedział 
-Tak, nie umiem się już doczekać- powiedziałam z uśmiechem na twarzy
Na chwilę mogłam zapomnieć o Niallu, Evelin, i uwielbianym przeze mnie mieście. Londynie.
Był 17 grudzień. Zbliżały się święta. 
 Godzinę później, jechaliśmy już do Hollywood.
Wychodziliśmy z samochodu. Oczywiście nie odbyło się bez zdjęć, autografów. Dwadzieścia minut później szliśmy już ulicą Hollywood. Doszliśmy do gwiazd. 
-Podoba Ci się?- zapytał Harry
-Nie, nie podobają mi się te gwiazdy- powiedziałam do Harrego z uśmiechem.
-A co ci się w nich nie podoba?- zapytał
-No wiesz, brakuje tu pięciu gwiazd
-Jakich?
-No brakuje tu: Harry Styles, Louis Tomlinson,
Niall Horan, Liam Payn, Zayn Malik.
-A, przestań....
Ten dzień był jednym z najpiękniejszych  dni w moim życiu.
I poczułam coś więcej...między mną a Harrym to nie była już przyjaźń.
To była szczera, prawdziwa, miłość.
___________________________________________________________________________________

Przepraszam że taki krótki i beznadziejny...
Proszę komentujcie:) 
Piszcie w komentarzach ile według was blog powinien zawierać rozdziałów
Pozdrawiam wszystkie Directioners które czytają te moje bzdury :-)



~~Paula
 
 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz