-Wróciłam-powiedziałam i poszłam do kuchni.Mama spała a Laurel czekała na mnie, w kuchni.-Cii..-powiedziała twoja mama śpi.Położyłam leki na stół i zaprowadziłam Laurel do pokoju.-Cieszysz się że idziesz do szkoły tańca?-zapytała
-Nie wiem,przecież my tam będziemy mieszkać.A po za tym mama jest chora.-powiedziałam
-Ale to Twoje marzenie.A ciągle nie musisz być w szkole.
-Wiem ale..
-Nie ma żadnych ale.Za 2 tygodnie idziesz do szkoły.Wprowadzasz się i uczysz.będzie super.-powiedziała
-Nie będzie tam Ciebie.Nikogo tam nie znam.
-Wiem, ale jesteś otwarta i dasz sobie rady.-powiedziała i usiadła koło mnie.
-A mama?
-Będę ją odwiedzać.Ty też.
-No nie wiem.-powiedziałam i wstałam.Podeszłam do okna.
-Powiedziałaś mamie?
-Nie, nie wiem jak jej to powiedzieć.Nie chcę jej denerwować.Będzie się martwić.-powiedziałam
***2 tygodnie później***
Jak zawsze wstałam o 6:15. pakowałam się do szkoły.Na sobie miałam To.Schodziłam z schodów a w progu drzwi stała Laura.
-Hej.-przywitała mnie.
-Siemka.Coś się stało?-zapytałam
-Nie.A ma coś się stać?
-Nie ale po co tu przyszłaś?
-Myślałaś że się nie pożegnam?-zapytała i przytuliła mnie.
-Nie..ale.
-Powodzenia w szkole.-powiedziała i puściła mnie z objęć.
Chodzę już któryś tydzień do szkoły poznałam Vicki i Emma.Mają 18 lat i są przyjaciółkami Danielle.To nasz nauczycielka wszyscy uważają ją za koleżankę i przyjaciółkę.Mieszkam z nimi w
mieszkaniu.Vicki ma taki pokój.
Emma, Ja . Kuchnia malutka ale wygodna i pokój gościnny.Lubimy że sobą spędzać czas.Na jednej z zajęć widziałam Liama.Chciałam się na niego rzucić ale się powstrzymałam.Mieliśmy właśnie zajęcia.
-Camila?
-Tak?
-Możemy porozmawiać?-zapytała Danielle.
-Oczywiście.
-Jutro robię urodziny będzie też Emma i Vicki.Ty mój chłopak i jego koledzy i ja.To będę skromne urodziny.Przyjdziesz?
-Jasne.-powiedziałam i wyszłam z sali.
Następnego dnia.Była sobota.Mam dziś do 12.Wstałam o 9.Ubrałam się i poszłam na zbiórkę.
Całe południe spędziłam z przyjaciółkami.Byłyśmy w kinie a później szykowałyśmy się na imprezę.
Vicki, i Emma,były juz gotowe.-Już?-zapytała Emma
-Już idę.Na sobie miałam taką sukienkę.
Wyszłam,Dziewczyny otworzyły usta.Chciały coś powiedzieć ale w ostatniej chwili się powstrzymały.
-I jak?-zapytałam
-Wow..lepiej nie mogłaś wyglądać.-powiedziała Vicki
-Dzięki wy teraz ładnie wyglądasz.-powiedziałam i wyszłyśmy do wyjścia.Po paru minutach byłyśmy pod domem Danielle.Weszłyśmy do środka.Przy stole siedzieli Harry, Zayn i Perrie, Niall, Louis i Elenaor, Liam i Danielle.-Hej.-przywitałam nas Danielle.Tuż przede mną stał Liam.Nie mogłam w to uwierzyć.
-Cześć.-powiedział
-To jest...-zaczęła
-Wiemy Liam.-przerwała jej Emma.
-Skąd?-zapytał
-Jesteśmy waszymi fankami.-powiedziała Vicki i rzuciła mu się na szyję.Przewróciłam tylko oczami.
-Sorry za nie.-powiedziałam do niej.
-Nie szkodzi.-powiedziała usiądź.Obok Harrego jest miejsce.
-Ja chcę koło niego!-powiedziała Emma.
-No dobra.Ale ja koło Louisa.-powiedziałam Danielle paczyła na nas jak na wariatki.
Tak jesteście wariatkami <33333
OdpowiedzUsuń