Pakowałam się i nie wiedziałam co zabrać.
-To tylko tydzień- myślałam
Zabrałam między innymi moje ulubione sukienki.
-No, to chyba wszystko- powiedziałam i zamknęłam walizkę.
Oczywiście nie zapomniałam o bluzkach.
Był późny wieczór więc od razu poszłam spać.
******************************Tydzień później**************************************
Za pół godziny wyjeżdżam do Paryża.
Mam nadzieję że nic nie zapomniałam.
Dziesięć minut później przyszedł Niall.
-Co gotowa?- zapytał
-Jasne- odpowiedziałam
-Będziesz się bała naszych wybryków?
-A mam się czego bać
-No, nie wiem....
I nie dokończył bo przyjechał bus.
-Hej- powiedziałam gdy weszliśmy
-Cześć- odpowiedzieli po kolei każdy
Usiadłam z Niallem i rozmawialiśmy.
Godzinę później Louis zawołał:
-Hej, Harry śpi!
-No i co w tym dziwnego...?-zapytałam
-Lepiej się nie pytaj...- powiedział Niall
Trzy godziny później byliśmy we Francji.
-Harry śpi dalej?-zapytałam
-Tak- odpowiedział Louis
-No, to go obudźcie!- powiedziałam
-Dlaczego?- zapytali
-No a powiedzcie mi, kto z was umie Francuski bo ja nie!
-No dobra-powiedział Louis
Gdy wyszłam krzyknęłam na cały głos:
"Bienvenue France!"(tł. witaj Francjo)
-No to jednak umiesz Francuski!-powiedział Louis
-Nie, ja umiem tylko ten jeden zwrot! Więcej nie umiem!- powiedziałam
-Dobra za 3 godziny mamy koncert zdążymy jeszcze gdzieś pójść?- zapytał Niall
-Raczej nie wszędzie jest daleko.-powiedział Harry
-Możemy za to pójść gdzieś po koncercie, chociaż nie, będzie już za późno.- powiedział Lou
Dwie godziny później byłam już gotowa.
-Niall, którą wziąć?-zapytałam i pokazałam mu koszulki
-Skąd je masz?- zapytał
-No wiesz, tydzień temu byłam w Londynie i musiałam coś załatwić a prze de mną
zgadnij jaki sklep.....
-Nie wiem, a byłem w nim?
-Już na pewno nie raz....
-Nie wiem
-A jak myślisz?
-No nie wiem
-Byłam w 1D World!
-Masz rację byłem tam już nie raz...
W tym momencie weszli chłopcy.
-Chcesz być za sceną czy tam gdzie zawsze?- zapytał Louis
-Może tam gdzie zawsze?A z resztą sama nie wiem...- powiedziałam
-Jak tam gdzie zawsze to będziesz się musiała ściskać, wszystkie bilety są wykupione- powiedział Niall
No to co? To będę się ściskać...- powiedziałam
Wyszliśmy z hotelu i weszliśmy do busa.
Byliśmy na koncercie śpiewali moje ulubione piosenki:WMYB, GBY i OWOA i jeszcze więcej.
Dwie godziny później koncert się skończył.
Była 19.30 wracaliśmy do hotelu.
-Wieża Eiffla jeszcze otwarta?- zapytałam
-Tak... do 22.30- odpowiedział Louis
Pół godziny później byliśmy w drodze na wieżę
Eiffla. Wyglądała pięknie.
-No to co idziemy- powiedział Niall
-Tak, możemy już iść...- powiedziałam i poszłam
Była tak wysoka że...że sięgała nieba.
-To jedziemy na samą górę, nie?- powiedział
Nie odpowiedziałam nic.... mam lęk wysokości
-Wchodź- powiedział
-No dobra, już wchodzę- powiedziałam
Na górę szliśmy pół godziny.
-Piękny widok- powiedziałam
-Masz rację- powiedział Niall
Na szczycie wieży nie było nikogo oprócz nas.
Niall objął mnie i pocałował.
Był to długi pocałunek. Pomyślałam że jestem najszczęśliwszą osobą na świecie,
albo chociaż w całej Francji.
Chwilę później na szczyt weszli chłopaki.
-No, jak tam podoba wam się widok?- powiedział Liam
-Tak jest piękny- powiedziałam
W tej chwili pokonałam swój lęk wysokości.
Byłam taka szczęśliwa....
Godzinę później byliśmy na dole.
- Jutro tu znowu przyjdziemy- powiedziałam
- No dobra- powiedział Niall
O 22.00 byliśmy już w hotelu.
W czasie gdy Niall oglądał telewizję ja napisałam w pamiętniku:
Kochany pamiętniku, dziś pokonałam mój lęk wysokości.
Byłam na Wieży Eiffla, a poza tym byłam na koncercie.
O 22.30 zasnęłam.
___________________________________________________________________________________
Jest następny trochę krótki.
Myślę że następny będzie dłuższy.
Komentujcie:)
Świetny rozdział:)
OdpowiedzUsuń