sobota, 25 maja 2013

Rozdział 19: Dawna przyjaźń...

Następnego dnia gdy byłam już w Londynie, poszłam do restauracji.
Zamówiłam sobie obiad i po dwudziestu minutach wyszłam.
Szłam ulicą i zobaczyłam moją starą szkołę.
Pomyślałam: Mam dopiero 19 lat, nigdy nie za późno by znowu się uczyć.
Ominęłam szkołę, i weszłam do sklepu.
Przed wyjazdem do Paryżu jeszcze go nie było.
Pół godziny później wyszłam ze sklepu.
Gdy wychodziłam wpadłam na dziewczynę w moim wieku.
-Przepraszam- powiedziałam
-Ja również- powiedziała
Skąd ja znałam ten głos? Przecież ja tą dziewczynę już gdzieś widziałam!
-Isabel?- zapytałam
-Camilla!?- powiedziała
-O jej Isabel jak my się już długo nie widziałyśmy!
-Masz rację, chyba dwa lata temu! Słyszałam że masz chłopaka.Prawda?
-Tak, na pewno czytałaś ostatnie gazety?
-Tak, może spotkamy się po południu u mnie?
-Możemy tylko że ja nie mam twojego adresu..
-Podam Ci zapisz sobie
Podała mi adres i dodała:
-Może pamiętasz Evelin?
-No, a jakby ja jej nie miałam pamiętać przecież była moją BFF.
-Ją też zaproszę,no a teraz muszę już iść. Pa
-Pa, poczekaj muszę się Ciebie jeszcze coś zapytać. Czy ty lubisz 1D?
-Ja ich uwielbiam ale jeszcze nigdy ich nie spotkałam.
-No to dzisiaj o 17.00 przyjdź z Evelin do mnie
-Ok pa- powiedziała i poszła
Poszłam do Nialla zapytać się czy dzisiaj chłopaki mają czas.
Zapukałam, otworzył mi Niall
-Hej- powiedziałam
-Hej, wejdź- powiedział
-Mam taką sprawę...
-Jaką?
-Czy dzisiaj o 17.00 masz czas?
-Tak, a czemu?
-No a nie wiesz może czy chłopaki mają?
-Nie wiem, zadzwonię do nich no ale co się stało?
-No wiesz, spotkałam dzisiaj moją koleżankę Isabel, no tą z którą chodziłam do szkoły,
i dzisiaj o 17.00 mamy się spotkać w moim domu i powiedziała mi że jest wielką fanką waszego
zespołu ale nigdy nie miała przyjemności iść na koncert lub was kiedyś spotkać...
-No i powiedziałaś jej że dzisiaj się to zmieni...
-Nie powiedziałam jej tego ale powiedziałam że mam dla niej niespodziankę i chyba skojarzyła co mam na myśli...
-No dobra zaczekaj zadzwonię do chłopaków
Czekałam pięć minut.
-No dobra przyjdziemy o 16.00 ok?
-Ok dzięki za to że w ogóle przyjdziecie
Pożegnaliśmy się była 15.00.
Szybko biegłam do domu.
Pomyślałam chłopcy będą za godzinę Evelin i Isabel za dwie jeszcze zdążę wejść do sklepu z ciuchami.
Pół godziny później wyszłam ze sklepu i naprawdę musiałam już iść do domu.
*****************************Godzinę później***************************************

Chłopaki byli u mnie już dawno.
Pięć minut później ktoś zadzwonił do drzwi.
-To na pewno Isabel- powiedziałam i poszłam otworzyć drzwi......
-Hej- powiedziałam
-Hej- powiedziała Isabel
Za nią stała Evelin.
-Camila!!- krzyknęła
-Hej, Evelin! Jak długo my się już nie widziałyśmy!- krzyknęłam
Pamiętałam Evelin całkiem inaczej, zmieniła się odkąd ją ostatni raz widziałm
-No to gdzie jest ta niespodzianka?- powiedziały
-Zaraz was tam zaprowadzę, chodźcie- powiedziałam
Czułam że ta dawna przyjaźń..... odrodziła się na nowo.....




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz