Kończyły się wakacje w Hiszpanii.... Szkoda- pomyślałam
Znowu do Londynu..... No tak to kiedyś musiało się zdarzyć.
Był dwudziesty pierwszy sierpnia, za kilka tygodni urodziny Nialla!!
A ja jeszcze nic dla niego nie mam!
Zaczęłam się pakować.
Została jeszcze godzina... raz wydawało mi się że czas stanął w miejscu a teraz?
Teraz wydaje mi się że te całe wakacje to jeden dzień.
Weszłam do łazienki aby zabrać z niej wszystkie rzeczy.
Chciałam wyjść ale usłyszałam moją ulubioną piosenkę, Little Things.
Pomyślałam że to w telewizji ale nie..... to grał Niall.
Stałam jeszcze chwilę ale nie, musiałam wyjść.
Wyszłam, i popatrzyłam na niego. A on na mnie.
Wtedy uświadomiłam sobie że mam najlepszego chłopaka na świecie.
A ja jestem w tej chwili najszczęśliwszą osobą w Hiszpanii.....
-Gdy to gram myślę tylko o Tobie- powiedział
-A ja wtedy jestem najszczęśliwszą dziewczyną na całym świecie.
Godzinę później byliśmy już na lotnisku.
Gdy wsiadaliśmy do samolotu chciałam krzyknąć:
,,KOCHAM TEN KRAJ".
Było jednak już za późno byłam w samolocie.
-Jestem taka szczęśliwa- powiedziałam
-Ja też...nigdy jeszcze nie miałem takiej pięknej i mądrej dziewczyny.....
-Dlatego że jesteśmy dla siebie stworzeni
Znowu zaczęłam myśleć o prezencie dla Nialla.
Nie miałam pomysłu.
-Spotkamy się jutro?- zapytał
-Jasne a o której masz czas?
-Może o 12.30 w tej kawiarni obok parku?
-Ok będę- powiedziałam
Wylądowaliśmy w Londynie.
Na lotnisku nie było żadnych reporterów, w przeciwieństwie do tego
co było w Hiszpanii gdy wylądowalismy.
-No to do zobaczenia- powiedziałam i poszłam
Za pięć minut dostałam SMS:
Już za Tobą tęsknie...
Był od Nialla
Weszłam do domu.
Była 19.25 nie miałam zamiaru już nic robić.
Może pójdę jutro na zakupy? Tak. to dobry pomysł.
I w tej samej chwili zadzwonił do mnie Louis.
-Hej, co jest?
-Możemy się jutro spotkać o 16.00?
-A gdzie?
-W tej kawiarni obok parku
-Ok przyjdę, Cześć.
Nie, w jeden dzień do tej samej kawiarni?
No dobra pójdę.
Pod ręką leżał mój stary album.
Zaczęłam go oglądać.
Były w nim zdjęcia z mojego dzieciństwa.
Ale były w nim też te czasy, kiedy poznałam One Direction.
Jak to szybko minęło było to trzy lata temu.
Chociaż Louisa i Harrego znałam już przed X Factor.
To były dobre czasy.......
Ten rozdział wygląda jak wiersz a nie jak poprzednie.Czy autor/ka się zmieniła?? Czekam na następny.
OdpowiedzUsuńNie, nic się nie zmieniło. Postaram się żeby następny wyglądał tak jak poprzednie.
OdpowiedzUsuń